drp

Relacje z pierwszej ręki

Można ludzi z grubsza podzielić na dwie różne kulinarne grupy. Pierwsza to smakosze, którzy są tradycjonalistami i nie lubią kuchennych rewolucji. To ludzie przywiązani do dawnych, znanych od lat składników, potraw i smaków. Druga grupa to ludzie otwarci, lubiący kulinarne eksperymenty i przedziwne, pozornie ekscentryczne połączenia smakowe.

Są jednak tacy, którzy lawirują między jedną grupą, a drugą i to, czy wolą kuchnie tradycyjną czy nowoczesną mocno uzależnione jest od okazji. Bowiem kiedy zbliżają się święta, nieważne które, to często odzywa się w nas ta sentymentalna, tradycjonalistyczna nutka, która skłania nas do tego, aby podać na stół to, co serwowała podczas takich okazji nasz babcia czy mama. Zaś kiedy mają przyjść znajomi – na imprezę, na imieniny, na wspólny wieczór filmowy czy oglądanie zdjęć z wakacji chcemy pokazać im, że nasza kuchnia jest egzotyczna, zaskakująca i niebanalna. Wtedy najczęściej podajemy potrawy nowoczesne, lekkie i nietypowe.